Zajście w ciążę to dla wielu kobiet moment przełomowy. Wiele z nich nie chce rezygnować z treningów. I słusznie. Ponieważ aktywność w ciąży niesie za sobą wiele korzyści. W tym wpisie zbieram w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje na temat aktywności w ciąży.

Na początek sprostowanie: nie, nie jestem w ciąży. To pamiątkowe zdjęcie, które miałam zrobione podczas sesji w ramach pewnej współpracy 🙂

A teraz wracamy do tematu głównego:

Kiedy kobieta może ćwiczyć w ciąży?

Wiele kobiet na początku ciąży przeżywa taki moment olśnienia, że teraz musi o siebie wyjątkowo zadbać. Właśnie wtedy dowiadują się o tym, że aktywność fizyczna w ciąży niesie za sobą wiele korzyści. Zapisują się więc na zajęcia i …

No właśnie. Nie każda ciężarna może być aktywna fizycznie? Przede wszystkim potrzebna jest zgoda lekarza prowadzącego ciążę. Jeśli wyniki badań są w porządku, ciąża nie jest zagrożona i nie ma żadnych przeciwwskazań do treningów, wtedy z zaświadczeniem od lekarza możesz zapisać się na zajęcia.

Masz do wyboru:

  • treningi personalne z trenerem
  • zajęcia grupowe dla pań w ciąży

Przeciwwskazania do treningu:

  • nadciśnienie tętnicze,
  • krwawienia i plamienia,
  • niedokrwistość dużego stopnia,
  • niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa,
  • przedwczesne czynności skurczowe,
  • choroby serca związane z wydolnością,
  • odklejające się łożysko,
  • zaburzenia tętna płodu,
  • choroby tarczycy,
  • zapalenie nerek,
  • zbyt małe wymiary płodu,
  • wcześniejsze przedwczesne porody.

To nie wszystkie przeciwwskazania, ale to te, które pojawiają się najczęściej. O wszystkich innych zostaniesz poinformowana przez lekarza prowadzącego ciążę.

Jakie ćwiczenia może wykonywać ciężarna?

Programy treningowe dostosowane są do potrzeb i możliwości ćwiczących. Brane są pod uwagę wszelkie niedogodności i zmiany, które pojawiają się w trakcie ciąży. Dlatego też podczas ćwiczeń należy skupić się na niwelowaniu wszelkich niedogodności (najczęstsze bóle kręgosłupa, nieprawidłowa postawa) i na inwestycji w siłę mięśniową (czyli wykonywanie ćwiczeń wzmacniających rąk, nóg, pleców). Oznacza to, że nadal możesz walczyć o najjędrniejsze pośladki (tym razem na porodówce) wykonując przysiady, a także szokować mega seksownymi nogami dzięki wykrokom czy liftom.

Intensywne treningi cardio (tabata, HIIT, trampoliny, biegi przeszkodowe itp.) należy porzucić, ponieważ niosą one za sobą wysokie ryzyko kontuzji i stanowią zagrożenie dla ciąży. Wyjątkiem jest bieganie, ale dotyczy to wyłącznie tych kobiet, które wcześniej biegały i mogą się pochwalić dłuższym stażem biegowym. W ciąży nie należy ćwiczyć też mięśni brzucha, ponieważ aktywując je zmuszamy je do napinania się, a ich celem jest rozluźnienie i zrobienie miejsca dla rosnącego brzucha. To taka bardzo szybka odpowiedź dlaczego, ponieważ jest to temat na oddzielny wpis.

Najważniejsze jest słuchanie własnego ciała i nie zmuszanie się do treningu wtedy, gdy czujesz, że nie masz na niego siły. Czasem może być też tak, że czujesz że możesz góry przenosić, chcesz poćwiczyć, ale twój organizm tego nie czuje. Też przez to przechodziłam. Momentami byłam zła, a potem okazywało się, że wyszło mi to na dobre.

Korzyści z aktywności fizycznej podczas ciąży

Treningi w ciąży ukierunkowane są na słuchanie własnego ciała i reagowanie na jego potrzeby. To niezwykle przydatne podczas porodu. Większość mam, które były aktywne w trakcie ciąży:

  • przechodzi poród szybciej,
  • łatwiej znosi ból,
  • umie kontrolować mięśnie,
  • szybciej wraca do formy po porodzie,
  • ma lepszy humor (za to dziękujemy m.in. endorfinom wyzwalanym podczas treningu),
  • ma więcej siły do opieki nad dzieckiem,
  • ma lepszą wydolność krążeniowo-oddechową,
  • szybciej wraca do regularnych treningów,
  • prawidłowo przybiera na wadze podczas ciąży.

Korzyści jest znacznie więcej. Warto też pamiętać o tym, że aktywność pozytywnie wpływa na dzieci… i nie słuchajcie mojego męża, który uważa, że przez to jak bardzo aktywna byłam nasz syn nie potrafi usiedzieć w miejscu 😉

Osobiście uważam też, że aktywność w ciąży pomaga zachować równowagę psychiczną. Rosnący brzuch sprzyja powstawaniu wielu ograniczeń, ale ćwicząc (nawet jeśli musiałam mocno zmodyfikować swoje przyzwyczajenia) czułam się szczęśliwa i usatysfakcjonowana. Po porodzie nie mogłam się też doczekać powrotu do ćwiczeń. I mimo cesarskiego cięcia dostałam zielone światło do treningów już 6 tygodni po porodzie 🙂 Oczywiście też był to trening zmodyfikowany i dostosowany do moich możliwości. Najważniejsze dla mnie było jednak to, że dobrze czułam się wtedy, kiedy ćwiczyłam. I takiego dobrego samopoczucia jakie ja miałam w trakcie ciąży, życzę wszystkim przyszłym mamom 🙂

Jeśli się podobało, daj znać:

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close