W tym roku lato zaskoczyło nas wyjątkowo pozytywnie. W pewnym sensie można powiedzieć, że przyszło już w kwietniu. Maj nas rozpieszcza i coraz więcej osób czuje wakacyjną atmosferę. Niestety wraz z nią przychodzi pewnego rodzaju rozregulowanie zwyczajów. W tym wpisie zdradzę kilka sposobów na to, aby nie wypaść latem z formy i zachować kondycję przez całe wakacje.

Wakacje nie muszą oznaczać przerwy od treningów

Wyjeżdżasz na wakacje i prawdopodobnie zawieszasz karnet na siłowni i w klubie fitness. To mądre posunięcie, ponieważ pozwala zaoszczędzić pieniądze. Jednak zawieszenie karnetu wcale nie musi oznaczać zawieszenia treningów. W coraz większej ilości miast – nawet tych mniejszych – dostępne są siłownie plenerowe. Może to nie jest ta sama jakość sprzętu, do której jesteś przyzwyczajona, ale jednak lepsze to niż nic. Jeżeli nie chcesz kupować jednorazowej wejściówki do siłowni w innym mieście, skorzystaj z tej opcji.

Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z oferty darmowych zajęć plenerowych. Te również organizowane są coraz częściej, a najlepsze w nich jest to, że nie trzeba się na nie zapisywać. Wystarczy że przyjdziesz w wyznaczone miejsce i możesz trenować razem z innymi pod okiem instruktora. W Warszawie organizowane są takie zajęcia na pewno na Bemowie (jest joga i nordic walking), Ursynowie i Żoliborzu. Również inne dzielnice w zeszłych latach przygotowywały podobną ofertę, zawierającą także treningi na siłowniach plenerowych czy zumbę.

Chyba nie muszę też wspominać o tym, że w wakacje masz więcej czasu na gry zespołowe z rodziną i przyjaciółmi. We wpisie o top letnich aktywnościach znajdziesz przykłady sportów, podczas których będziecie się doskonale bawić i zadbacie o swoją formę.

Pozwól sobie na grzeszki, ale wybieraj świadomie

To mówisz, że jedziesz nad morze? No tak. A przecież nic tak nie smakuje nad morzem jak lody i gofry. Skoro już nie możesz sobie odmówić tej przyjemności, to chociaż wybierz lepszą opcję: lody zamień na mniej kaloryczny sorbet (łatwiej go spalisz nawet na spacerze), zaś gofra z polewą i bitą śmietaną zastąp gofrem z owocami (tylko latem mamy możliwość cieszenia się smakiem niektórych owoców).

W restauracjach coraz więcej jest potraw uwzględniających preferencje dietetyczne klientów, dlatego śmiało pytaj o makarony razowe czy produkty bez laktozy. Może się też okazać, że dany lokal posiada specjalne fit-menu, a to z kolei okazja do przekonania się, że fit-potrawy, wcale nie są nudne i bez smaku.

Trzymaj się swojego harmonogramu

Jeśli jesteś jedną z niewielu osób, które wakacje spędzą w mieście, a twój urlop przypada po sezonie, nie rezygnuj ze swojego harmonogramu treningów i przyzwyczajeń. To, że twoja koleżanka czy kolega z pracy wyjechał i nie masz z kim iść, nie powinno być żadną wymówką. Oczywiście, w towarzystwie jest zawsze raźniej, ale idąc samej/samemu przekonasz się, że samodzielne wyjście nie jest takie straszne. Ja uwielbiam siłownie w sezonie wakacyjnym, ponieważ jest mniej ludzi i więcej dostępnego sprzętu (czekanie w kolejkach nie powoduje przedłużenia treningu ;)). Ćwicząc regularnie także w lipcu i sierpniu, szlifujesz swoją formą i polepszasz na czas swojego wypoczynku. Jest też duża szansa, że po powrocie z niego koledzy i koleżanki z pracy będą podziwiać efekty twojego zaangażowania i zmotywujesz ich do pracy nad swoją formą i zdrowiem 🙂

Ja w tym roku nie zamierzam przestać ćwiczyć w wakacje. Takie jest moje postanowienie. A jakie jest twoje?

 

 

Jeśli się podobało, daj znać:

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close