Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Po prostu ilu ludzi, tyle jest gustów i każdemu odpowiada co innego. Tym razem postanowiłam stworzyć wpis z moimi subiektywnymi radami co do tego, jakich trenerów/instruktorów unikać.

Instruktor jest zapatrzony tylko w siebie

Ten punkt dotyczy przede wszystkim instruktorów fitness. Bo na treningu personalnym to jeszcze nie widziałam trenera, który by ćwiczył jednocześnie ze swoim podopiecznym. Jednak na zajęciach grupowych bardzo często prowadzący ćwiczy w tym samym czasie co cała grupa. I tutaj zaczyna się problem, bo o ile rozumiem, że podczas rozgrzewki trudno jest przerwać jej wykonywanie (sama prowadzę ją całą, bo nie zawsze wszyscy pamiętają kroki), to nie rozumiem, czemu instruktorzy muszą sami odbyć cały trening nie patrząc kompletnie na to, co robi grupa. Po prostu stoi taka instruktorka i wgapia się w siebie w lustro, a w tym czasie ktoś właśnie rozwala sobie kolana nieprawidłową techniką. Prawda jest taka, że zajęcia grupowe są dla grupy, a nie dla prowadzącego. Ja mam swoje treningi, a na zajęciach fitness ważna jest dla mnie grupa i prawidłowa technika.

Wygląd trenera podważa jego kompetencje

Klasyczny przykład, który jest bardziej znany przy dietetykach: czy poszlibyście do dietetyka, który sam potrzebuje mocno odchudzającej diety? Z trenerem jest tak samo. Ja sama nie mam teraz idealnego wyglądu (przypominam, że tutaj każdy ma inne priorytety i inne cele), ale jestem w stanie wykonać cały swój trening. Widziałam natomiast trenerów, którzy nie potrafili wykonać ćwiczeń, jakie mieli wykonać ich podopieczni. Ale to tak odbiegając od tematu 😉 Generalnie widziałam już kilku bardzo okrągłych trenerów i w żadnej sytuacji nie chciałabym trafić pod ich opiekę 😉

Trener kompletnie nie zwraca uwagi na to co robisz

Wracamy trochę do punktu pierwszego, ale w przypadku treningów personalnych to jest jeszcze bardziej rażące. Więc jeśli będziecie mieli wątpliwości czy robicie dane ćwiczenie poprawnie i spytacie o to trenera, a on kompletnie na was nie patrząc mówi „tak, jest super”, to raczej od razu poproście o zmianę trenera.

Trener sam podważa swoje teorie

Tutaj musi być słowo wstępu. Otóż wraz z rozwojem badań zmieniają się bardzo często teorie dotyczące różnego rodzaju treningów, diet itd. I dobry trener to taki, który jest w miarę na bieżąco z tymi newsami. Podkreślam tu stwierdzenie „w miarę”, ponieważ część z nich zanim dotrze do Polski, to zostaje obalona w innych krajach. Albo po prostu dowiadujemy się o nich późno, bo próbowaliśmy być na bieżąco z innymi teoriami. Jednak spotkałam się już z tym, że na jednym treningu trener mówił jedno, a tydzień później zupełnie co innego. Zapytany skąd ta zmiana zdania, odpowiadał, że nigdy inaczej nie sądził niż teraz. No cóż…dla mnie dalsza dyskusja z taką osobą nie ma kompletnie sensu.

Podczas treningu trener zajmuje się głównie sobą

Wracamy do dwóch punktów z listy – tak po części. Jeśli trener/instruktor cały czas wgapia się w lustro podczas treningu, strzela sobie tylko selfie, nagrywa snapy, rozmawia przez telefon, przegląda social media itd., to nie jest to osoba, której zaufam. Udając się do trenera powierza się mu częściowo swoje zdrowie, dlatego jeśli on w ogóle nie zwraca uwagi na podopiecznego, to jest to dla mnie strzał w kolano.

 

Z mojej strony to tyle. To jak dla mnie największe wady trenerów, które szczególnie mnie drażnią. Ciekawa jestem, czy dodalibyście coś jeszcze do mojej listy?

Zapisz

Jeśli się podobało, daj znać: