Follow my blog with Bloglovin

Od pewnego czasu non stop słyszymy o tym, że modne jest bycie fit. Ok. Ale co to tak naprawdę znaczy? Na Instagramie pełno jest fotek z hashtagiem #fit, na półkach sklepowych fit makaron i fit płatki. To o co w końcu chodzi?

Bycie fit to tak naprawdę styl życia. Czyli to jak się odżywiamy, to jak spędzamy wolny czas. Ale najważniejszy jest jednak sposób naszego myślenia. To w naszej głowie kiełkuje filozofia (bo tak już możemy o tym mówić) bycia fit. Bo w głowie zaczyna się nasza zmiana. I tak naprawdę każdy kto wyznaje tą filozofię, jest swego rodzaju freakiem na punkcie sportu i bycia aktywnym.

Bycie fit to coś więcej niż codzienne nawyki. To przede wszystkim świadome wybory. Być fit to znaczy łączyć w codziennym życiu prawidłową dietę oraz regularne treningi. Równie istotne jest to, że osoby, które żyją w ten sposób, w ogóle nie czują, że przygotowywanie posiłków czy też regularne treningi to obowiązek. Takie osoby cieszą się z tego, bo widzą efekty.

A skoro o efektach mowa. Czy wiecie co zyskujemy będąc fit? Korzyści jest naprawdę wiele. Zaczynamy od tego, że nasze ciało staje się silniejsze. Wszystkie mięśnie i stawy są mocniejsze, a to oznacza, że zmniejszamy ryzyko wystąpienia kontuzji czy też nadwyrężenia organizmu. Oprócz tego zwiększamy odporność naszego organizmu, dotleniamy organizm. Odpowiednia dieta, którą łączymy z treningami pozwala zapobiegać otyłości, a tym samym takim chorobom jak miażdżyca, zawał serca, nadciśnienie, cukrzyca i wiele innych chorób. Inwestujemy więc w nasze zdrowie, a to – jak wiadomo – jest bezcenne.

Na koniec otrzymujemy bonus w postaci dawki dopaminy – taki naturalny uzależniacz, który wytwarza nasz własny organizm. Nasze postępy motywują nas do dalszego działania, a my stajemy się lepszą wersją samych siebie.

To jak, dołączacie do mnie i zostajecie fit maniakami? 🙂

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *